"Śpij, moja piękna przyszła żono", Kyson pocałował czoło Seraphiny przed wstaniem z łóżka i wyjrzeniem przez okno.
Nie wiedział dlaczego, ale już po raz trzeci odniósł wrażenie, że ktoś ich obserwuje. Kyson był pewien, że kazał wszystkim opuścić teren w promieniu kilometra od domu. Nie mógł zapytać Silasa ani nikogo innego, ponieważ ryzykowałoby to, że usłyszą słodki, uwodzicielski głos Seraphiny
















