„Declan, dokąd idziesz?” Hazel rzuciła się do głównych drzwi domu watahy, a Declan odwrócił się, by na nią spojrzeć z zaciśniętymi ustami.
Z jej reakcji i zdenerwowania było jasne, że już słyszała, że Seraphina tu jest. Nie było sensu tego przed nią ukrywać.
„Seraphina jest tu z powodu rocznicy śmierci jej matki. Alfa Kyson również jest z nimi. Zrobisz mi przysługę, skarbie?” – zapytał przymilnie
















