"Nie chcę przeprosin", Serafina spojrzała na Kysona i Victorię ze zmarszczonymi brwiami.
"Proszę, nie zrozumcie mnie źle, ale od pierwszego dnia chciałam tylko tego, żebyście pozwolili nam żyć w spokoju i nam nie przeszkadzali. Traktujcie nas jak zarazę, nienawidźcie nas, albo najlepiej ignorujcie, to byłoby najlepsze", powiedziała Serafina, a serce Kysona ścisnęło się z bólu na myśl o tym absolut
















