"Wody. Wody. P-potrzebuję wody."
Delikatny głos rozniósł się echem w cichym pokoju. Colton, któremu przydzielono zadanie bacznego, jastrzębiego obserwowania Serafiny, podniósł wzrok znad telefonu w stronę dziewczyny.
Serafina w końcu powoli odzyskiwała przytomność od momentu, gdy podano jej ich specyfik. Minęły dwie godziny, odkąd ją odurzyli, i wreszcie nadszedł czas, by wróciła do zmysłów.
Westc
















