"Zobaczymy się po wykładzie?" Kyson oplótł ramionami talię Seraphiny.
"Jasne. Nie zapomnij tylko przynieść mi mojej mrożonej kawy, okej?" Seraphina spojrzała na niego z powagą, po czym oboje parsknęli śmiechem.
"Przestaniesz wreszcie? Wszyscy patrzą." Seraphina spróbowała się od niego odsunąć.
"I co z tego? Nie przypominam sobie, żeby to był mój problem. To nie tak, że wdałem się w jakiś pozamałże
















