Niedotykalna Róża Miliardera

Niedotykalna Róża Miliardera

Autor: Rosemary Pendleton

Rozdział 12 Nie jestem blisko z panem Blackwoodem
Autor: Rosemary Pendleton
16 cze 2026
W lokalu The Sanctum, z pomocą kelnera, Elowen w końcu odnalazła Viv, która ukrywała się ukradkiem w rogu sali. Kiedy Elowen podeszła, Viv z nudów właśnie wlewała szklankę soku cytrynowego do swojego szampana. Co chwilę podnosiła głowę, by zerknąć na korytarz znajdujący się blisko jej stolika. „Na co tak patrzysz?” Elowen przysunęła krzesło obok niej. Dopiero gdy usiadła, poczuła, że zawroty głowy nieco ustępują. Na jej widok oczy Viv natychmiast się rozświetliły. Pomachała do Elowen i obniżyła głos, pytając z ekscytacją: „Znasz trzeciego syna rodziny Blackwoodów?” Elowen doskonale wiedziała, o kogo chodzi. Ponieważ jednak źle się czuła, nie wykazywała entuzjazmu. Zamiast tego spokojnie przypomniała przyjaciółce: „Viv, nie minął nawet tydzień, odkąd zerwałaś ze swoim byłym chłopakiem”. „Cóż, przynajmniej zerwaliśmy!” – Viv klepnęła się w uda i przewróciła oczami, nieco zirytowana tym przypomnieniem. Po chwili jednak nie mogła się powstrzymać od dalszych zwierzeń. „Mówię ci – tym razem traktuję to poważnie! Któregoś dnia widziałam go w ratuszu. Miał na sobie białą koszulę i czarny garnitur. Choć to zwyczajne połączenie kolorów, wyglądał w nim tak elegancko, wręcz jak anioł! Jestem pewna, że to prawdziwy dżentelmen! Każdy jego gest sprawia, że tak bardzo na niego lecie... Elowen, muszę zwrócić na siebie jego uwagę i wyjść za niego!” „Mężczyźni, za których chcesz wyjść, mogliby już dojść do twojego domu, gdyby ustawili się w kolejce zaczynającej się tutaj”. Elowen upiła tylko łyk soku cytrynowego, nie biorąc słów Viv na poważnie. Przyjaciółka Elowen z dzieciństwa, Vivienne Valerius, była królową plotek w branży rozrywkowej. Traktowała mężczyzn jak rzeczy jednorazowego użytku, a jej doświadczenie w związkach było całkowitym przeciwieństwem doświadczeń Elowen. Jednak za każdym razem, gdy zadurzyła się w jakimś mężczyźnie, była zdeterminowana, by wyjść za niego za mąż. Oczywiście niewiele z tego wychodziło, skoro wciąż była singielką. „Elowen, zawsze mnie krytykujesz. Nic dziwnego, że moje związki nie układają się najlepiej”. Twarz Viv spochmurniała, gdy zaprezentowała swoje oskarowe umiejętności aktorskie, dzięki którym zdobyła Złoty Glob dla najlepszej aktorki. W oczach Viv natychmiast pojawiły się łzy; gdy miały już spłynąć po policzkach, Elowen z zakłopotaniem dotknęła jej czoła. „Dobrze, wspieram twoją próbę umówienia się z nim. Powodzenia! Wierzę, że ci się uda!” „Jesteś najlepsza! Więc czy mogłabyś zdobyć dla mnie numer telefonu Cassiana?” Na twarzy Viv natychmiast wykwitł promienny uśmiech. To właśnie ta twarz, która zachwycała wszystkich – mężczyzn i kobiety, młodych i starych – czyniła ją niezwyciężoną zarówno w show-biznesie, jak i wśród mężczyzn. Słysząc to, Elowen natychmiast zmarszczyła brwi. „Cassian Blackwood? Trzeci syn Blackwoodów? Nie znam go”. „Hehe! Ty go nie znasz, ale znasz czwartego syna, Dominica. Mój brat widział was wczoraj podczas wspólnego posiłku w Ritz Carlton. Czy ostatnio robisz z nim interesy? Po prostu pomóż mi poprosić o numer telefonu jego brata, Elowen!” Poprosić pana Blackwooda? W myślach Elowen natychmiast pojawiła się obojętna twarz Dominica i jego apatyczne oczy. Sama myśl o tym wydawała się jej niemożliwa, więc pokręciła głową. „W ogóle nie jestem blisko z panem Blackwoodem. Rozmawiałam z nim tylko raz”. „I nie zostawiłam na nim dobrego wrażenia” – dodała w duchu. Wyraz twarzy Viv natychmiast się zmienił, jakby znów była bliska płaczu. „Elowen, przed chwilą powiedziałaś, że będziesz mnie wspierać. To tylko mała przysługa, a ty ciągle odmawiasz...” „Dobrze, dobrze. Zobaczę, co da się zrobić”. Nie mogąc znieść jej żałosnej miny, Elowen po raz kolejny uległa aktorskim popisom przyjaciółki. „Ale nie obiecuję, że go zdobędę”. „Nie ma problemu! Wystarczy, że spróbujesz zapytać!” Smutek na twarzy Viv znów ustąpił miejsca euforii. Nagle dostrzegła coś kątem oka, co sprawiło, że tak się podekscytowała, iż gwałtownie wstała z krzesła. Szybko zwróciła się do Elowen: „Początkowo planowałam pogadać z tobą o Julianie, ale teraz nie mam czasu. Umówimy się kiedy indziej! Nie martw się, wiem już o Siennie i ukarałam ją w twoim imieniu. Przez resztę życia nie zagrzeje miejsca w show-biznesie!” Mówiąc to, Viv cały czas zerkała w drugi kąt sali. Gdy nie doczekała się reakcji ze strony Elowen, szybko odwróciła się, by ją zgromić wzrokiem. Elowen była oszołomiona jej słowami. „Jesteś idiotką!” – skarciła ją Viv z bólem w głosie. „Co jest takiego dobrego w tym Julianie? Ja wymieniłam już dwa tuziny chłopaków, a ty wciąż się z nim nie rozwiodłaś! Elowen, jak długo zamierzasz tkwić w małżeństwie bez miłości?” Z tymi słowami Viv tupnęła nogą i szybko ruszyła w stronę grupy ludzi, która właśnie wyszła z prywatnego salonu. Widząc jej odważną i pogodną sylwetkę, Elowen poczuła jeszcze większe zawroty głowy. Spojrzała w roztargnieniu na szklankę soku przed sobą, myśląc: „Gdybym tylko była jak Viv – potrafiła zrywać, jak gdyby nigdy nic, i natychmiast angażować się w kolejny związek”.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 12 Nie jestem blisko z panem Blackwoodem – Niedotykalna Róża Miliardera | Czytaj powieści online na beletrystyka