„Dziękuję, panie Mercer”. Evie westchnęła z ulgą, pakując zupę, którą ze sobą przyniosła, gotowa do powrotu do domu. Przed wyjściem uśmiechnęła się do niego łagodnie. „Proszę mnie czasem odwiedzić”.
„Z pewnością”. Levi skinął głową z subtelnym uśmiechem. „Dziękuję, pani Sterling”.
„To drobiazg. Prawdę mówiąc, to ja powinnam panu dziękować!” Teraz, gdy Evie była usatysfakcjonowana, zachichotała, wi
















