Obaj byli wysocy, mieli podobnie przystojne rysy twarzy i unikalną aurę, co sprawiało, że damy wokół nich szeptały między sobą, rzucając im co chwila kuszące spojrzenia.
Dom, niewzruszony ich reakcjami, zmrużył oczy i nagle uniósł głowę, by wypić duszkiem czerwone wino z kieliszka.
„Słyszałem, że Julia jest w ciąży, więc twój urlop dobiega końca, prawda?” — Dom zdawał się nie słyszeć słów Garetha.
















