Nazywała go draniem bez przerwy. Sama wiedziała, że to był tylko pocałunek, więc choć była wściekła, nie mogło to sprawić, by czuła się aż tak okropnie. Powodem, dla którego była teraz tak zrozpaczona, był mężczyzna, który nigdy o nią nie dbał.
Nagle poczuła, że jej ciało zostaje wzięte w objęcia i usłyszała ciche westchnienie przy uchu, co sprawiło, że znów zamarła.
Jednak tym razem Dom nic jej n
















