Rozdział 82 Naprawdę zatrudniłeś wielu szpiegów
Gdy Clara zapukała do drzwi, dobiegł ją głęboki i zmysłowy głos Doma: „Wejdź”.
Kiedy otworzyła drzwi, wiedziała, że mężczyzna pali, mimo że siedział do niej tyłem — widziała smużki dymu unoszące się znad oparcia fotela. Choć nie widziała jego twarzy, czuła bijącą od niego aurę władzy i majestatu.
Szkoda, że do mnie nie należy, pomyślała. „Naprawdę za
















