— To ja panią przebrałam — pani Beatrix uśmiechnęła się uprzejmie. — Mocno się pani spociła, więc nie powinna pani zostawać w swoich ubraniach. Proszę zejść na śniadanie, na pewno jest pani głodna. Przy okazji, w łazience przygotowałam przybory toaletowe, których może pani potrzebować. Pani jest ten różowy zestaw.
Elowen ogarnęło osobliwe uczucie. Niezależnie od tego, jak o tym myślała, budzenie s
















