Rozdział 90 To nie przypadek, bo to jest biuro Blackwood Enterprises
Słabe światło kinkietu padało ukośnie na Juliana od tyłu, sprawiając, że jego sylwetka wydawała się jeszcze wyższa i bardziej wyprostowana, gdy stał przed oknem sięgającym od podłogi do sufitu w sypialni.
W przeciwieństwie do szlachetności i elegancji Doma, która przywodziła na myśl osobę mieszanego pochodzenia, rysy twarzy Julia
















