Rozdział 28 Nigdy im nie wybaczę!
W tamtej chwili oczy Juliana były tak zimne, jak te na fotografii.
Elowen oniemiała, uciszona jego gwałtownym wybuchem. Gdy spojrzała na pięść Juliana, dostrzegła, że sączy się z niej krew, rozcięta odłamkami szkła z rozbitej ramki zdjęcia.
Zmuszając się do odwrócenia wzroku, zaśmiała się gorzko. „Wystarczy, że okłamuję siebie i wszystkich innych. Dlaczego ty okła
















