Dopiero gdy Clara została sama w pokoju, opadła na kanapę, jakby nagle opuściły ją wszystkie siły.
Mogła jedynie przyznać przed sobą, że słowa Doma naprawdę ją kusiły.
Rzeczywiście, miała zamiar wejść do rodziny Blackwoodów przez małżeństwo, ale doskonale zdawała sobie sprawę, że bez ochrony tego mężczyzny nawet spojrzenie na wejście do Blackwood Hall byłoby czystą fantazją, a co dopiero zamieszka
















