Widząc warzywa na swoim talerzu, Elowen zamilkła, czując się zbita z tropu. Przecież to on poprosił ją, by została, bo ma uwagi do projektu. Niemniej jednak wiedziała doskonale, że nie może sobie pozwolić na urażenie tak ważnego klienta.
Śniadanie upływało w ciszy, ale Elowen czuła, że coś jest nie tak. Siedzący naprzeciwko Dom jadł tak elegancko, jakby znajdował się w wykwintnej restauracji, choć
















