W rezydencji położonej na przedmieściach na południu miasta czarne aksamitne zasłony były szeroko rozsuniecie, pozwalając blaskowi księżyca wpadać przez okna balkonowe. Przez szyby widać było majaczącą w oddali panoramę nocnego Oakhaven; miasto wyglądało na bogate i tętniące życiem.
Elena kochała to miejsce. Odkąd Julian przyprowadził ją tu po raz pierwszy, zawsze wybierała tę posiadłość na miejsc
















