Julian odsunął ramię, lodowato spoglądając na Elenę. Uważała jego lodowate spojrzenie za tak upiorne i onieśmielające, że jej dłonie zastygły w połowie ruchu, gdy po niego sięgała.
„Panie Sterling...”
„Panno Thorne—” Julian patrzył spokojnie na windę znajdującą się dalej przed nimi. W tamtej chwili drzwi windy właśnie się zamknęły, a w jego oczach mignęła złożona emocja. Stało się to jednak w mgni
















