Rozdział 91 Niech panu w tym pomogę, panie Blackwood
Elowen nie mogła powstrzymać się od skarcenia się w duchu za bycie idiotką po wypowiedzeniu tych słów. Czy naprawdę trzeba mu mówić takie rzeczy osobiście? Poza tym, mogłam przecież po prostu zadzwonić, nawet jeśli chciałam mu to zaraportować, a tymczasem przyjechałam tu tak późno w nocy, jakby z jakimś niecnym zamiarem!
Płonąc szkarłatem z zaże
















