Niedotykalna Róża Miliardera

Niedotykalna Róża Miliardera

Autor: Rosemary Pendleton

Rozdział 15 Wyślij pijanego mężczyznę do domu
Autor: Rosemary Pendleton
22 cze 2026
– Stało się coś strasznego – miałem odwieźć pana Blackwooda do domu, ale właśnie zadzwonili ze szpitala, że moja dziewczyna miała wypadek i została przyjęta na oddział. Nie mogę znaleźć nikogo na swoje zastępstwo, a widziałem panią przed chwilą wchodzącą do The Sanctum. Czy mogłaby pani wyświadczyć mi przysługę i odwieźć pana Blackwooda do domu? Jest pijany, nie może prowadzić, a nie czuję się bezpiecznie powierzając go komukolwiek innemu. Elowen oniemiała, słysząc tę prośbę. Wzięła głęboki oddech i dotknęła czoła z wahaniem. – Ale... – Proszę, panno Vanguard! Stan mojej dziewczyny jest naprawdę ciężki, muszę tam pędzić jak najszybciej. Czy może mi pani pomóc? Naprawdę odchodzę od zmysłów z martwoty o nią! Cóż, nie wiedziała, jak poważne są obrażenia jego dziewczyny, i nie mogła po prostu odrzucić prośby w takich okolicznościach. Poza tym nie chciała zostawić po sobie złego wrażenia u Leviego, co mogłoby wpłynąć na Projekt Azure Cove. Po chwili milczenia Elowen w końcu odpowiedziała: – Dobrze. Gdzie jesteście? – Jesteśmy w sektorze A na parkingu. Numer miejsca to XXX, a numer rejestracyjny to XXXXX. Po tych słowach Levi natychmiast się rozłączył. Obawiał się, że jeśli będzie mówił dalej, wygada prawdę. Elowen spojrzała na telefon i westchnęła. Następnie skierowała się w stronę miejsca, o którym wspomniał Levi. Gdy tylko tam dotarła, zobaczyła go, jak nerwowo krąży przed srebrnoszarym Bentleyem Mulsanne z telefonem w ręku. Kiedy ją dostrzegł, odetchnął z wyraźną ulgą i podszedł do niej. – Panno Vanguard, naprawdę to doceniam. Jeśli kiedykolwiek będzie pani potrzebowała mojej pomocy, zrobię co w mojej mocy! Kluczyki są w środku, a adres pana Blackwooda to XXXXX. Panno Vanguard, pan Blackwood sporo wypił. Czy po odwiezieniu go mogłaby pani przygotować mu jakiś wywar, żeby mógł wytrzeźwieć? Będę bardzo wdzięczny, dziękuję! Mówiąc to, wybiegł z parkingu, nie czekając na odpowiedź Elowen. Ona jedynie patrzyła oniemiała za odchodzącym Levim, czując, że coś jest nie tak, bo wyglądał, jakby przed czymś uciekał. Odwróciła się, by spojrzeć na osobę siedzącą na tylnym siedzeniu Bentleya Mulsanne. Dobrze zbudowana sylwetka Doma była zauważalna już na pierwszy rzut oka. W tej chwili opierał się o skórzany fotel, trzymając prawą dłoń na czole. Miał spuszczoną głowę, więc nie widziała jego rysów, ale żyła na jego dłoni była lekko nabrzmiała, co jasno wskazywało na to, że źle się czuje. Gdy Elowen podeszła bliżej, przez otwarte okno poczuła silną woń alkoholu. Zmarszczyła brwi i pomyślała: „Ile on właściwie wypił?”. Pokręciła jednak z rezygnacją głową, zebrała myśli i wsiadła do samochodu. Lekko uchyliła okna, aby chłodne powietrze nie wiało bezpośrednio na mężczyznę z tyłu, dbając jednocześnie o to, by w aucie nie było zbyt duszno. Zanim uruchomiła silnik, poczuła się w obowiązku mu zameldować. – Panie Blackwood, Levi musiał wyjechać, więc to ja odwiozę pana do domu. Jeśli poczuje pan dyskomfort w trakcie drogi, proszę dać mi znać. Mężczyzna nie odpowiedział. Wiedząc, że jest mocno wstawiony, Elowen uruchomiła silnik i wyjechała z podziemnego parkingu. Przy wejściu do The Sanctum Julian właśnie opuścił grupę dawnych znajomych w głośnym apartamencie. Prawdę mówiąc, nie lubił tej atmosfery. Jednak nie wiedział, kiedy to się zaczęło, ale potrzebował takiego otoczenia, by zagłuszyć własne myśli. Gdy dotarł do wyjścia, zobaczył przejeżdżającego obok srebrnoszarego Bentleya Mulsanne. To jednak nie samochód przykuł jego uwagę – lecz osoba za kierownicą. Jeśli dobrze pamiętam, Vanguard Dynasty, w tym Elowen, nigdy nie posiadało Bentleya Mulsanne. Więc czyim samochodem jedzie Elowen? Zmrużył oczy i spojrzał na tylne siedzenie. Szyba była podniesiona, więc nie mógł rozpoznać pasażera. Widział jednak jego zarys. To mężczyzna! Julian mocno zacisnął pięści. Natychmiast zadzwonił do Elowen, ale po dwóch sygnałach druga strona odrzuciła połączenie. Jego twarz natychmiast pociemniała, lecz zanim zdążył oddzwonić, otrzymał telefon od Eleny. Z niepewną miną odebrał połączenie. Elowen wiedziała, że wciąż ma gorączkę, więc nie odważyła się jechać zbyt szybko. Ponadto musiała być w pełni skoncentrowana na prowadzeniu. Po tak długim czasie, był to pierwszy raz, kiedy wiozła mężczyznę, którego ledwo znała i przy którym musiała zachować szczególną ostrożność. Zerknęła na niego w lusterku wstecznym. W tym momencie Dom zmienił pozycję. Opierał się o siedzenie, ale prawdopodobnie wciąż czuł się fatalnie, gdyż zasłonił oczy prawym łokciem, a jego wąskie wargi były zaciśnięte w wąską linię. Elowen czuła, że temperatura jej ciała rośnie, ale nie mogła pozwolić sobie na dekoncentrację.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 15 Wyślij pijanego mężczyznę do domu – Niedotykalna Róża Miliardera | Czytaj powieści online na beletrystyka