Kade chwycił czystą koszulę z szafy, podczas gdy ja ubierałam się w mundur. Wymamrotał coś pod nosem, podchodząc do drzwi. Otworzył je gwałtownie. Alex czekał niecierpliwie po drugiej stronie.
– Musieli cię przysłać, ze wszystkich ludzi, żebyś mnie odebrał? – warknął Kade.
Alex zmierzył mnie wzrokiem przez chwilę, widząc mój powrót do Kade'a.
– Kto został zaatakowany? – domagał się Kade.
– Sabrina
















