"Och... Beloca? To on teraz rządzi?" Doktor Hector podszedł do kąta, wzrok utkwił w zakurzonym starym krześle przy ścianie.
"Tak, to on. Czekaj. Dlaczego mnie tu związałeś?" Szarpnął więzy. "Rozwiąż mnie teraz, Doc. Jesteśmy po tej samej stronie! Rozwiąż mnie, to cholerstwo boli."
Hector podniósł krzesło, podszedł z powrotem przed swojego więźnia, opuścił je i usiadł na skrzypiącym krześle.
"Ro
