"Spokojnie." Wyciągnął drugą rękę, by sięgnąć jej bluzki, ale z jego gardła wyrwał się zirytowany warkot, gdy dotknął zamkniętego szwu materiału, który przypomniał mu, że ma na sobie sukienkę, a nie zwykłą bluzkę. Więc jego ręka powędrowała do zamka na jej plecach, a dźwięk jego otwierania wypełnił powietrze, gdy go rozpiął.
Chłodne powietrze uderzyło w plecy Ismeny, tylko na sekundę, zanim ogień
