"Wiem, no nie?" Alphose uśmiechnął się szeroko. "Jestem jej bardzo wdzięczny. Choć wyglądała dziś rano na zmartwioną, myślę, że wierzy, iż zrobiła coś karygodnego."
Wolfaraine podszedł do jedynego krzesła w sypialni i usiadł. "I słusznie."
"Zlituj się nad nią, Królu Alfo. Jestem pewien, że zdała sobie sprawę ze swojego błędu," błagał Alphose.
Wspomnienie tego, co wydarzyło się po spotkaniu w kl
