– Naprawdę idziesz do klubu? – zapytała Eline niedowierzająco przyjaciółkę ze swojego miejsca w progu.
– Tak – odparła tylko Ismena, stojąc przed starym lustrem i przymierzając kolejną sukienkę.
Eline ze smutkiem patrzyła na przyjaciółkę, która już od dłuższego czasu próbowała znaleźć "odpowiednią sukienkę". Gotowała w kuchni, gdy Ismena wpadła do domu z łzami w oczach, zgarbiona i pokonana.
Za
