Jej ciało wstrząsnęło, jakby przeszedł przez nie potężny prąd elektryczny. Szlochała, upuszczając więcej swojej esencji, która pokryła jego palec i wylała się na dłoń.
Znowu polizał to miejsce językiem.
"O mój Boże! O mój Boże! O mój Boże!" Okrzyki wydostały się z jej ust, a głowa kołysała się na boki. W tym tempie zwariuje. Jak takie uczucie może istnieć?
To nie był ból, ale prawie nie przyjemnoś
