Im bardziej zbliżali się w kierunku drzew, tym więcej napastników ich otaczało. Nadchodzili ze wszystkich stron, strzelając ze wszystkich kierunków.
Wolfariane wyłapywał pociski nadlatujące ze wszystkich stron, poruszając się płynnie, ostro i szybko.
Gdy zapuszczali się głębiej w obrzeża lasu i szli przez gęstwinę, jego tempo wzrastało. Jednocześnie rzucił do niej: „Wskakuj mi na plecy. Zaraz bę
