Ale jednocześnie czuł lekkie opanowanie i kontrolę, gdy coraz więcej jego zapachu przylegało do jej skóry, a usta miała mokre i napuchnięte od jego pocałunków. Nigdy w życiu nie widział bardziej seksownego widoku.
– Jesteś prawie naga. – Jego ton był oskarżycielski. Brzmiał ostrzej, niż zamierzał, gdy jego oczy objęły jej stan. A raczej brak ubioru, jakby nie patrzeć.
Pożądanie i strach uderzyły w
