– Posłuchaj mnie, Eno, posłuchaj. – Odsunęła się i pogładziła wilgotne, zaczerwienione policzki Ismeny. – Pójdziemy do Alfy Alphose i poprosimy go o pomoc, dobrze? Jeśli uda nam się go przekonać, przemyci cię do twojego świata, żebyś zobaczyła się z siostrą, i bezpiecznie sprowadzi z powrotem, zanim jutro się skończy. Jeśli ktoś może cię tam ochronić, to Alfa Alphose.
– Dobrze, dobrze, ale czy się
