O mój Boże. Ismena zachwiała się i cofnęła. Nieważne, jak bardzo spodziewała się, że to prawda, nie przygotowało jej to na jego wyznanie.
– Miałeś mi to kiedykolwiek powiedzieć? – wyszeptała, a w gardle zaschło jej jak na papierze ściernym.
– Nie.
To zabolało. Nie powinno, ale zabolało. – Dlaczego?
– Ponieważ nie mam zamiaru wiązać się z nikim. Ani z tobą, ani z kimkolwiek innym. Nie chcę partnerk
