Ismena w myślach obrzucała ją wszystkimi klątwami, jakie znała – a nawet wymyślała nowe – ale z każdym dniem, gdy stawała się silniejsza, zaczynała czuć wdzięczność wobec opiekunki-pumy.
Podsumowując, to był produktywny tydzień, ale nawet zajmowanie się czymś nie mogło powstrzymać myśli o Wolfaraine, które nieustannie przemykały jej przez głowę. Zaczynał nawet być ostatnią myślą, zanim zasypiała,
