"O-okej." Ruszyła powoli, wolno jak ślimak. Wstrzymała też oddech.
Nie ciągnij jej. Nie dotykaj jej. Nie łap jej! Dotknij jej! Oddychaj za nią! Nie dotykaj jej!
Złap ją! Przyciśnij do ściany. Jej majtki są dla mnie mokre. Nie dotykaj jej! Ona ma chore serce, nie zniesie mnie w takim stanie. Jej cipka płacze za mną. Nie dotykaj jej! Przeleć ją! Nie dotykaj jej!!
"O-Okej. Chyba się b-boję." Głos Ism
