Odwróciła się i stanęła twarzą w twarz z nim. Jego wzrok objął ją całą, łącznie z tym, co miała na sobie. A to sprawiło, że nerwowo zwilżyła usta.
Miała na sobie taftową koszulę, którą dała jej gosposia, Mirian. Materiał nie wyglądał na taki, jaki Wolfariane by nosił, ale zapach, który zaczęła jednoznacznie z nim kojarzyć, również pochodził z tej koszuli, więc wierzyła, że jest jego.
"Nie było d
