"Prosto w ich twarze, dupki," wymamrotała Ismena, ocierając łzy z oczu. Pociągnęła nosem, czując lekką satysfakcję, że nie dostali tego, czego chcieli.
Ale Wolfaraine nie podzielał jej entuzjazmu. Wręcz przeciwnie, widziała, jak jego ciało się napina.
"Więc zdecydowali, że lepiej będzie sprowadzić kogoś z rodziny, bo szanse na ciążę będą większe, skoro nasze ciała były spokrewnione." Po raz pier
