PERSPEKTYWA KAELENA
Wpatrywałem się w zegar; minuta po minucie zbliżał się do dwunastej. Wiedziałem, że jeśli chcę trenować Elarę, tak jak obiecałem, muszę już wychodzić, ale im dłużej patrzyłem na wskazówki, tym bardziej wydawało mi się, że moje stopy przyrosły do podłogi.
Co ja sobie myślałem, składając tę propozycję? Ewidentnie nie byłem w pełni władz umysłowych, bo niby dlaczego inaczej miałby
















