PUNKT WIDZENIA ELARY
Moje stopy zaczęły się poruszać, zanim mózg nadążył za sytuacją. Byłam zupełnie naga, woda wciąż ściekała z mojej skóry, ale z jakiegoś powodu czułam się, jakbym była w kotłowni. Usiadłam powoli na środku łóżka, a Julian niemal przewrócił oczami na mój widok.
– Jesteś spięta – powiedział po prostu. To nie było pytanie, lecz stwierdzenie, którego nie musiałam potwierdzać, bo by
















