PUNKT WIDZENIA ELARY
Nigdy w życiu nie czułam się tak wyczerpana. Gdy Zavian się ze mnie wysunął, ktoś odwiązał krawat z moich oczu; musiałam je mocno zacisnąć, by przyzwyczaić się do jasności. Za moimi plecami poczułem, jak Zavian przesuwa dłonią w górę mojego uda, zbierając resztki ich spermy, która spłynęła po nodze, i wpychając ją we mnie. Nieważne, że byłam obolała, wyrwał mi się cichy jęk.
—
















