PUNKT WIDZENIA ELARY
Nie byłam pewna, dlaczego panikuję, ale na pewno nie miało to nic wspólnego z randką, na którą miałam pójść z Julianem później.
– W co ja się w ogóle mam ubrać? – zapytałam Ren, która leżała na brzuchu na łóżku i szczerzyła zęby. Chwyciłam najbliższą poduszkę z kanapy i rzuciłam w nią, co sprawiło, że wybuchnęła głośnym śmiechem. – To nie jest śmieszne, potrzebuję pomocy.
– Mo
















