PERSPEKTYWA KAELENA
Gdy wracałem do swojego pokoju, w głowie mi się kręciło. Z jednej strony cieszyłem się z tego, co zrobiłem – Vance zasłużył na karę za swoje czyny i choć nie żałowałem, bo wiedziałem, że ostatecznie zapewni to Elarze bezpieczeństwo, wiedziałem też, że nie wyjdę z tego bez szwanku. Jego ojciec nie przyjmie tego potulnie, to było pewne.
Wyciągnąłem telefon i wybrałem numer ojca.
















