PUNKT WIDZENIA ELARY
Powinnam była wiedzieć w chwili, gdy mój dzień zaczął się normalnie, że coś jest nie tak, ale jakimś cudem wmówiłam sobie, że wszechświat postanowił być dla mnie miły. Na początek, Zavian nie pojawił się na naszych wspólnych zajęciach. Siedziałam sama przy ławce, czując mieszankę ulgi i niepokoju – nie dlatego, że mi na nim zależało, ale po prostu wydawało się to odrobinę niet
















