PERSPEKTYWA ELARY
Zaczynałam wątpić, czy w ogóle zostanę dopuszczona na ceremonię Kaelena. Nikt o tym nie wspomniał, a samego Kaelena prawie nie widywałam w ciągu ostatniego tygodnia. Bywał na zajęciach, ale niemal natychmiast po ich zakończeniu znikał w sali rady. Rozumiałam, że jest zajęty, ale to wcale nie ułatwiało sprawy.
Zavian i Julian bardzo mi pomagali – nawet Ren robiła, co mogła, bym za
















