PERSPEKTYWA ELARY
Jeśli ja czułam taki niepokój, nie mogłam przestać się zastanawiać, co czuł Kaelen. Rozmawialiśmy o jego ojcu i mimo że postępował słusznie, to musiało być trudne. Był bardziej milczący niż zwykle, ledwo nas zauważał, a gdyby nie jego mocny uścisk na mojej dłoni, pomyślałabym, że chce zostać sam.
Było około północy; Julian i Zavian grali w karty, a ja powoli odpływałam w sen na r
















