PUNKT WIDZENIA JULIANA
Można by pomyśleć, że ktoś zrzucił bombę na nasz stół. To było dziwne, że tak prywatna i potencjalnie wybuchowa rozmowa toczyła się szeptem w tak publicznym miejscu. To była tylko kwestia czasu, zanim puszczą nerwy lub ktoś zacznie krzyczeć, a wiedziałem na pewno, że ostatnią rzeczą, jakiej chciała Elara, było to, by ktokolwiek inny dowiedział się o tym, co się stało.
Wstałe
















