PUNKT WIDZENIA ELARY
Nie byłam pewna, czy to moja zbyt wybujała wyobraźnia, czy fakt, że po rozmowie z Vance’em wciąż byłam kłębkiem nerwów, ale dałabym sobie głowę uciąć, że Torsten mi się przygląda. Zaczęło się w minucie, w której weszłam do sali, i stawało się to tak niekomfortowe, że miałam ochotę zwinąć się w sobie i zniknąć. Nie chciałam powtórki z ostatniego razu, więc trzymałam się blisko
















