PUNKT WIDZENIA ELARY
Strach ścisnął mnie za gardło, gdy wlokłam się do gabinetu dyrektora. Nie miałam pojęcia, dlaczego chciał mnie widzieć. Ostatnio nie brałam udziału w żadnych bójkach. Wręcz przeciwnie, byłam wręcz wzorową uczennicą. To, że mnie wezwano, nie miało sensu. Nawet Ren stwierdziła, że brzmi to dziwnie i podejrzanie. Chciała iść ze mną, ale nie chciałam wpędzać jej w kłopoty. To był
















