PUNKT WIDZENIA ELARY
Vance stał oparty plecami o ścianę z ramionami skrzyżowanymi na piersi. Na jego twarzy błąkał się lekki uśmiech, gdy obserwował, jak dociera do mnie powaga sytuacji. Blokował wejście do pokoi, więc nie mogłam wrócić tą samą drogą. To musiał być jego plan od samego początku — zapędzić mnie w kozi róg i zmusić do rozmowy.
Jedną z rzeczy, których nauczyłam się bardzo wcześnie, by
















