PERSPEKTYWA ZAVIANA
Nikt nie mógł mnie przygotować na to, jak wielkie poruszenie zapanuje w szkole następnego ranka. Kaelen chciał nam oszczędzić stresu związanego z osaczaniem przez ludzi, więc poprosił, abyśmy wyszli pierwsi. Część mnie czuła, że zrobił to, bo sam też potrzebował pobyć sam. Nie miałem z tym problemu; rozumiałem potrzebę poukładania sobie myśli.
Jedyną osobą, która stawiała opór
















