PERSPEKTYWA ELARY
Nie byłam pewna, co czuję w związku z obecnością dyrektora w moim pokoju, ale było jasne, że Kaelen nie był jego fanem. Marszczył brwi, patrząc na człowieka, który dosłownie trzymał w rękach cały nasz postęp edukacyjny, i odmawiał wyjścia.
– Wyjdź natychmiast, Kaelen – powtórzył dyrektor, tym razem nieco stanowcziej, ale Kaelen nie drgnął; skrzyżował tylko ramiona na piersi i opa
















