PUNKT WIDZENIA ELARY
– Elaro! – Usłyszenie własnego imienia sprawiło, że podskoczyłam. Usłyszałam kilka chichotów i dopiero po chwili dotarło do mnie, że nie jestem w swoim pokoju, jak myślałam, lecz w samym środku lekcji, a nauczycielka patrzy na mnie z uniesioną brwią.
Znowu się wyłączyłam. To był już któryś raz tego dnia i nieważne, jak bardzo się starałam, nie potrafiłam się skupić. Otwierałam
















