Z perspektywy Audrey.
Dotarliśmy do luksusowej restauracji, a jego szofer otworzył nam drzwi, byśmy mogli wysiąść.
– Zostań tu i na nas poczekaj, wrócimy za dwie godziny – powiedział do młodego mężczyzny, który skinął głową i wrócił do samochodu.
Dominic ujął moją dłoń, gdy ruszyliśmy w stronę wejścia do lokalu.
– Wow! – Poczułam, jak opada mi szczęka, gdy rozejrzałam się wokół.
Wejście wyznaczały
















