Julian
Czułem wstyd, stojąc przed Audrey i Dominikiem. Nawet ochrona, którą sam zatrudniłem tego dnia tylko po to, by zabezpieczyć teren ze względu na bezpieczeństwo przybyłych gości, odmówiła mi dostępu do Dominika i Audrey.
Musiałem siłą torować sobie drogę, żeby się z nimi zobaczyć.
– Co tam, stary! – Dominik podszedł do mnie pierwszy, wyciągając dłoń na powitanie.
Spojrzałem na niego, nie będą
















